chustowanie – próbujemy czegoś nowego

Coraz powszechniejszym widokiem spotykanym na naszych ulicach są niemowlęta noszone w kolorowych chustach. Czy to tylko moda czy może coś więcej?
Będąc w pierwszej ciąży nie bardzo myślałam o takich dziwacznych rzeczach. No bo jak to, nosic dziecko w szmatce zawiązanej dokoła pasa? I że nie spadnie? Przecież to jest dla dziecka niewygodna pozycja, niezdrowe dla plecków i bioder!
Ale się myliłam!
Poczytałam o tym sporo. Dużo dał mi kontakt z mamami chustującymi swoje pociechy.
I zdecydowałam się, że Tom będzie chustowany! A przynajmniej będziemy tego próbowac. Zapisałam siebie i męża nawet na warsztaty poświęcone chustowaniu maluchów. W końcu nie ma to jak profesjonalna pomoc w wiązaniu, prawda?
Trochę się obawiam, czy ten mój mały wiercipiętek będzie chciał współpracowac ze mną i chustą.
No i czy sama w domu dam sobie radę powiązac ten materiał. No i jak tu przekonac męża żeby nosił małego?
Dużo pytań i dylematów jeszcze przed nami.

Doświadczone chustujące mamy, pomóżcie miłym słowem!


pozdrawiam serdecznie,
~ mama Marta

Reklamy