MUST HAVE: Leżaczek Fisher Price

Jak widać u nas wielkie zmiany. Zmienił się adres bloga. Przeniosłam się na wordpress, bo jakoś na bloggera się obraziłam. Poza tym, na bloggerze jest tysiące innych parentingowych stron, a każdy w końcu chce się jakoś wyróżnić. No to próbuję z wordpressem.
Na całe szczęście udało mi się bez problemu przenieść starsze wpisy na tą stronę, więc możecie nadrobić czytanie jeśli macie ochotę.

 

Startuję z wpisami z serii: MUST HAVE (wg mnie).

 

Na pierwszym miejscu nasz niezastąpiony: LEŻACZEK-BUJACZEK FISHER PRICE

źródło: zdjęcie własne

źródło: zdjęcie własne

 

Założę się, że taki leżaczek gości w większości waszych mieszkań, w których mieszka małe dziecko. Dlaczego? Bo – powiedzmy sobie szczerze – sporej części z nas, ten sprzęt ratuje tyłek.

Chcesz iść do łazienki rozwiesić pranie?
Dziecko idzie z tobą. Masz je cały czas na oku.

Gotujesz obiad?
Dziecko śpi sobie tuż koło ciebie.

Maluch zaczyna siadać?
No to ustawiasz podparcie wyżej, by młodzik mógł zobaczyć świat w bardziej spionizowanej pozycji.

Jak widać, zastosowań jest wiele.

 

Przenośny fotelik-bujaczek, to wspaniałe praktyczne rozwiązanie, które łączy zalety fotelika i bujaczka i dosłownie rośnie wraz z dzieckiem od noworodka do przedszkolaka. Niemowlę może leżeć w bujaczku w komfortowej pozycji, można je bujać lub ustabilizować w nieruchomej pozycji. Kiedy dziecko zaczyna już kontrolować swoje ruchy, coraz chętniej będzie potrącać wiszące grzechotki znajdujące się na wyjmowanym ramieniu. Gdy dziecko podrośnie i będzie już samodzielnie poruszającym się maluszkiem, mama może wyjąć ramię z zabawkami, podnieść oparcie i zamienić bujaczek w wygodny fotelik, który po odblokowaniu staje się fotelikiem bujanym. Rodzice docenią także funkcję kojących wibracji, które pomagają uspokoić maluszka. Produkt można złożyć i łatwo transportować.

Według producenta leżaczek nadaje się dla dziecka w przedziale wiekowym 0-3 lat. (do 18kg) Z ręką na sercu przyznam, że mój prawie czterolatek mieści się w ten fotelik i lubi się w nim od czasu do czasu pobujać, więc mam zabawkę dla obu moich panów. Waży na pewno więcej niż 18 kg, więc możecie być spokojni o wytrzymałość materiału.
Podobnie jest z praniem leżaczka. Osobiście zachodziłam w głowę jak tu zmieścić wszystko do pralki (i czy w ogóle można ten pokrowiec w niej prac). Poczytałam w internecie na niejednym forum opinie i rady odnośnie prania i potwierdzam każdą wzmiankę, że nadaje się do wsadzenia do pralki! Nastawiłam na wszelki wypadek na 30 stopni i dodatkowo wypłukałam i wywirowałam. Materiał pachnący, z odświeżonymi kolorami ucieszył moje oczy. Zupełnie jak nowy.

Jeśli chodzi o składnie leżaczka to całkowicie na płasko się go nie da złożyć, ale posłużę się zdjęciem producenta, aby pokazać Wam efekt końcowy.

żródło: google.pl

źródło: google.pl

Z tyłu każdego leżaczka z tej serii znajdują się dwa duże przyciski, które służą do regulacji wysokości oparcia fotelika. Po przyciśnięciu oparcie opuszcza się i mamy leżaczek dla niemowlaka.
Oto one:

źródło: zdjęcie własne

Niżej znajduje się kolejny czerwony (w przypadku naszego fotelika) guzik – „klikacz”. To stabilizator ramy. Wsadzamy w otwory nóżki fotelika i mamy siedzisko.

Kolejny „bajer”, to głębokość podparcia. Na dole oparcia znajduje się pas, który spięty tworzy twarde i płaskie oparcie. Rozpięty natomiast, jest głębokim leżaczkiem dla niemowlaka. Fajna sprawa, bo sami możemy kontrolować w jakiej akurat pozycji chcemy, by nasze dziecko leżało.

żródło: zdjęcie własne

źródło: zdjęcie własne

źródło: google.pl

Producent pomyślał też o uczących się siadania maluchach, które (jak każda matka dobrze wie), nijak nie chcą później leżeć na płasko i usilnie starają się podnieść do siadu. Aby nasze dzieci były bezpieczne. fotelik wyposażono w pas bezpieczeństwa.

źródło: zdjęcie własne

źródło: zdjęcie własne

Do zabawy służy przypięty pałąk z zabawkami i dodatkowa zabawka wpięta w ramę:

źródło: zdjęcia własne

źródło: zdjęcia własne

źródło: zdjęcie własne

????????

źródło: zdjęcie własne

????????

źródło: zdjęcie własne

????????

źródło: zdjęcie własne

????????

źródło: zdjęcie własne

Mam nadzieję, że choc trochę przybliżyłam Wam zalety i funkcje tego fotelika.
U nas to zdecydowanie numer jeden. Długo nam służył przy Bobiku i mam nadzieję, że i Tom nim nie pogardzi. Ja sobie nie wyobrażam nie posiadania tego leżaczka.

Zaznaczam, że opinia jest MOJA i TYLKO MOJA. Każdy ma prawo do własnego zdania. 
Wszelkie artykuły piszę w oparciu o moje doświadczenie z danym produktem. 

Reklamy