Nowy cykl wpisów – FIT MAMA!

No i stało się!
Oficjalnie ogłaszam, że przyszedł czas na kolejne zmiany w moim życiu. Tym razem zmiany cielesne.
Postanowiłam co poniedziałek zamieszczać artykuły związane z postępami w moim FIT ŻYCIU.
Nie można zacząć bez pomiarów ciała (proszę o zachowanie powagi), więc oto one:

UDO – 60
BIODRA – 107
BRZUCH – 90
BIUST – 103
RAMIĘ – 31

Co mam w planie?
– ćwiczenia z Mel B: brzuch, pośladki, ramiona, ćwiczenia rozciągająco-rozluźniające.

Dziś zaliczyłam Mel B (brzuch tylko, bo to pierwszy dzień i nie chcę przeholować, by zaś nie obudzić się z zakwasami) i nawet dorzuciłam kilka ćwiczeń z Ewą Chodakowską i Aleksandrą Szwed. Wiecie, że pot spływał ze  mnie nieźle. Ewka pomimo spokojniejszych ćwiczeń i wolniejszych, daje popalić. Nogi i ręce mi się trochę trzęsły, a to wszystko poprawione Mel i jej brzuchami daje bombę ;)
Żeby dodać sobie energii podjadłam marcheweczkę i zapiłam ją kawą. (strasznie zdrowe, co?)

W miarę upływu czasu chciałabym pododawać jakieś fit przepisy, bo przecież w diecie nie chodzi o to, by się zagłodzić. Jeśli są jakieś dania, które chcielibyście widzieć w wersji LIGHT, to piszcie – z chęcią poszukam i sama przetestuję.

Wbrew pozorom mądre odchudzanie = mądre jedzenie.

Dlaczego chcę to zrobić tu, na blogu?
No, bo skoro coś się deklaruje, to wstyd słowa nie dotrzymać. Publicznie będzie lepiej. Najlepiej byłoby, gdyby jeszcze znalazły się Mamy chętne do wspólnego wpierania się i poddawania sobie pomysłów. Liczę, że z czasem będzie chętnych przybywać.

Trzymajcie kciuki!

Reklamy