Nie tyle Ją czuć, co już widać.

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy,
Mroźnym śniegiem w oczy prószczy,
Wichrem w polu gna!
Nasza zima zła!

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Płachta na niej długa, biała,
W ręku gałąź oszroniała,
A na plecach drwa…
Nasza zima zła!

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
A my jej się nie boimy,
Dalej śnieżkiem w plecy zimy,
Niech pamiątkę ma!
Nasza zima zła!

Zima zła, Maria Konopnicka

Niestety stwierdzam, że pomimo tego, że do tej kalendarzowej zimy zostały jeszcze całe trzy tygodnie, to w powietrzu czuć nadchodzące zmiany. Słońce w samo południe już nie grzeje tak, jak jeszcze miesiąc temu, przez co i spacery wydają się takie bardziej w pośpiechu.
Na trawie i opadłych liściach cały czas utrzymuje się szron.
Dobrze, że ciepłe czapki i rękawiczki już dawno wyjęliśmy z szafy.
Jeszcze kilka dni (choć według pogody w telewizji, już od poniedziałku w Poznaniu powinien padać śnieg) i krajobraz zmieni kolory. Z brązowo-żółtych, na całkowicie biały.

No i nastanie cisza.
Wszystko zaśnie, by wiosną, z wielkim hukiem ruszyć ku promieniom słońca.

Trochę tęsknię za tymi ciepłymi dniami, kiedy do wyjścia szykowaliśmy się w tempie ekspresowym. Wystarczyły japonki czy sandały i okulary przeciwsłoneczne.

Jednak, jak to mówią, każda pora roku ma swój urok i istnieje w jakimś celu.
Czekam więc na tą zimę i to, co ze sobą przyniesie.

DSC03524 DSC03525

DSC03526

DSC03527 DSC03528

DSC03529

DSC03531

DSC03532

DSC03537

DSC03538

Reklamy