Category Archive: Życie codzienne

No i co z tym spaniem?

    To, że wspólne spanie z dzieckiem ma swoje zalety i wady, wie każdy rodzic. Jednak jak to spanie wygląda już, kiedy nasze dziecko nauczy się samodzielnego spania w swoim łóżku? W… Czytaj dalej

Pies vs. dziecko – czyli z czym to się je.

  To jest Rian. Od zawsze twierdziłam, że jest moim wymarzonym mężczyzną. I zawsze był tym pierwszym i najważniejszym. Jednak nadszedł dzień, kiedy w moim życiu pojawił się trochę ważniejszy osobnik płci męskiej –… Czytaj dalej

„MATKA to nie zawód”

Dzięki Hafiji, przed moje oczy wpadł wywiad z panią Moniką Zakrzewską, która stwierdziła znacząco, że roczny urlop macierzyński jest niekorzystny dla kobiet, bo zmniejsza ich szanse na rynku pracy. Matka to nie zawód. Dlatego… Czytaj dalej

Bajka bajce nierówna

Bajka – jak głoszą wszelkie słowniki polskie – powinna być krótka i zawierać morał. Czy w dzisiejszych czasach istnieją jeszcze bajki z morałem? Czy nasze dzieci potrafią w ogóle doceniać bajkę? Dzisiaj, kiedy… Czytaj dalej

Niejadek – czyli, chcę by moje dziecko zjadło obiad!!!

Ja rozumiem, że można nie mieć apetytu. Rozumiem, że są lepsze i gorsze dni u każdego.Ale do Jasnej Anieli, dlaczego moje dziecko ma te Gorsze Dni prawie codziennie?Dlaczego na prośbę o zjedzenie śniadania,… Czytaj dalej

Rodzinna sesja zdjęciowa

Obiecałam swego czasu, że pochwalę się zdjęciami z sesji. Cudem w ogóle udało nam się dotrwać do niej. Ustalenie terminu sesji nie było takie trudne, aczkolwiek samo zrealizowanie go jednak nie było już… Czytaj dalej

Hejtersi, chusta i nowa garderoba

Ostatnio dość często na blogach można przeczytac o „hejtersach„. Szkoda, że taka grupa ludzi w ogóle istnieje. Faktycznie lepiej obrażać drugą osobę? Każdemu należy się szacunek. Obojętnie, czy nam się to podoba, czy… Czytaj dalej

Za rozstania z chłopcami podziękuję!

ROZSTANIE Z DZIEĆMI. Najgorsze co może przeżyć Matka. Jeśli jeszcze rozstanie to nie było wcale zaplanowane, przeżywa się je jeszcze gorzej. Musiałam wybrać się niestety do szpitala na tygodniowe doleczenie i to na… Czytaj dalej

Pechowy weekend majowy i serowe drożdżówki

Tak, jak pisaliśmy na naszej stronie na facebook’u zdarzył się mały wypadek. Tobiaszek niestety miał spotkanie z kłem naszego psa i ma lekko pęknięty łuk brwiowy. Krew oczywiście musiała lać się strumyczkiem i… Czytaj dalej

Urodzinowa sobota

Jak już informowałam we wcześniejszej notce, sobota minęła nam pod znakiem porządków, przygotowań do przyjęcia urodzinowego i samej imprezki rodzinnej. Zebrała się cała najbliższa rodzina. Atmosfera była nawet bardzo miła i wcale nie… Czytaj dalej